Karmienie paletek

Po raz kolejny chciałbym podkreślić, że strona ta jest oparta na moich własnych doświadczeniach i przemyśleniach. Przeczytasz tutaj czym karmię paletki i to zarówno te w domu jak i na hodowli. Spróbuję też przedstawić moje stanowisko na temat karmienia paletek oparte na wiedzy pozyskanej z różnych źródeł, którą zweryfikowały własne doświadczenia. Zapraszam do lektury.

Moje ryby jedzą wszystko, co mogą jeść paletki!

Ile? – zasada jest prosta: wrzucasz do akwarium tyle pokarmu, aby ryby zjadły go zanim opadnie na dno. Jeśli zjadły, powtarzasz tę czynność do momentu, aż pokarm opadnie bez zainteresowania ryb. Już wiesz ile wrzucać! Paletki mają krótki układ pokarmowy, co powoduje czasami problemy z trawieniem. Lepiej dać kilka razy za mało, niż raz przekarmić! Powinny być karmione pięć razy dziennie, menu powinno być zróżnicowane. Zamknij oczy i pomyśl: na śniadanie jajecznica, na drugie… jajecznica, na obiad oczywiście jajecznica tak jak i na podwieczorek, wreszcie kolacja i jajecznica. A jutro apiać od nowa! Paletki też tak nie chcą.

Po około dwóch tygodniach od wylęgu, małe rybki coraz odważniej odpływają od rodziców. W tym momencie zaczynam je podkarmiać jedno, dwudniową artemiom. Skąd ją zdobyć znajdziesz na stronach o artemii. Po następnych dwóch tygodniach wprowadzam płatki Tropical D-50 starte w palcach na pył. Po kolejnym tygodniu dietę ich wzbogacam o cyklop i bosmiden.

Po oddzieleniu od matczynej piersi, czyli tak naprawdę śluzu obojga rodziców, w zależności od wielkości rybek dostają tarte serce wołowe ( „serce wołowe” to nazwa umowna – wyjaśnię to niżej ), później serce mielone, doniczkowca z własnej hodowli (bardzo dobry pokarm tylko tłusty, nie można przeholować), larwę ochotki, wodzienia, larwę komara czarnego, płatki zastępuję granulatem Tetra Discus. Paletki powinny przynajmniej raz w tygodniu zjeść jakiegoś skorupiaka (przeczyszcza im układ pokarmowy), z mrożonek gammarusa, kryla i dafnie.

Dafnie, wodzienia, larwy komara odławiam ze znanych mi czystych zbiorników, które w większości pokazał mi Marek Stramik. Nadwyżki mrożę na zimę. Oczywiście preferuję pokarmy żywe. Te dostępne w sklepach w woreczkach też polecam.

Serca wołowe to tak naprawdę mieszanka mielonego serca, tartego szpinaku i kaszki manny z dodatkiem czosnku. Serce stanowi 80%, szpinak i kaszka po 10, czosnku 2 gramy na kilogram mieszanki, czyli jakieś dwa promile! Haha Nie więcej, nadmiar czosku podrażnia układ pokarmowy ryb.

Czosnek jest bardzo ważny, ten naturalny antybiotyk jest niezwykle skuteczny u paletek i podobnie jak u nas podnosi ich odporność na bakterie i pierwotniaki. Niestety obawy niektórych hodowców przed karmieniem planktonem są słuszne (zarówno żywy jak i mrożony może zawierać jednokomórkowe pasożyty) , jednakże karmienie ryb wyłącznie sercem z dodatkiem czosnku powoduje, iż efekt jest odwrotny od zamierzonego. Z moich obserwacji wynika, że paletki karmione w ten sposób w kontakcie z innymi rybami, nawet innymi paletkami są skazane na niebyt. To doświadczenie kosztowało mnie dokładnie 1250 złotych, czyli pięć zakupionych ryb.

Podsumowując:

  1. Paletki powinny być karmione 5 razy dziennie
  2. Codziennie powinny dostać serca wołowe z dodatkami
  3. Każdego dnia muszą dostać suchą karmę najlepiej rano, gdyż są najbardziej głodne, a najmniej ją lubią i nie dziwota (jak nie wierzysz zjedz sobie łyżeczkę)
  4. Pozostałe posiłki w/g uznania ale różnicujmy
  5. Wszystkie pokarmy żywe i mrożone dokładnie należy wypłukać pod bieżącą wodą
  6. To tylko moje rady